Ania i Ola to mama i córka, a zarazem najlepsze przyjaciółki. Łączy je bardzo bliska więź, wspólnie prowadzą też biznes. Mieszkają w pięknym domu z ogrodem w podwarszawskich Kaniach. Mimo, że dziewczyny dbają o utrzymanie ciepła domowego ogniska, to z salonu wieje chłodem. Nikt z domowników w nim praktycznie nie przebywa i czym prędzej z niego ucieka. Ola postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i poprosiła o pomoc Olę Ziarek w odczarowaniu ich salonu, aby stał się przyjaznym miejscem, w którym cała rodzina będzie chciała spędzać czas. Ola, z nieopisaną pomocą Marcina “Noska” Kumańskiego, od razu zabiera się do roboty. Nie wiadomo, od czego zacząć, bo pokój jest duży, a zegar tyka… Przestrzeń zostanie urządzona w stylu japandi – minimalistycznie, ale z orientalnym sznytem. Najpierw zostaną odmalowane wszystkie ściany oraz sufit, na którym widać nieatrakcyjne zacieki. Dodatkowo na jednej ze ścian pojawi się też wyjątkowa tapeta “z pazurem”. Zniknie znienawidzona przez wszystkich kanapa w odcieniu agresywnej pomarańczy i zastąpi ją elegancki narożnik. Kominek nie zmieni swojego miejsca, jednak zyska zupełnie nowe życie. Niepowtarzalnego charakteru pomieszczeniu nadadzą stylowe dodatki. Wnętrze zostanie utrzymane w jasnych, przytulnych barwach. Wyjątkowy prezent, który Ola wykonała dla dziewczyn własnoręcznie, będzie stanowić dopełnienie całości. Mimo chwil zawahania i niepewności, nasza załoga uwinęła się w czasie i po raz kolejny udowodniła, że nie ma rzeczy niemożliwych! Ale co na to dziewczyny? Czy Oli udało się wygnać złe moce z salonu i tchnąć w niego nowe życie? Oglądajcie najnowszy odcinek “Nowego aranżu z Olą Ziarek”!